Sesje kulinarne mają to do siebie, że są smaczne. Ta była wyjątkowa – najpierw zobaczyliśmy (i uwieczniliśmy na potrzeby filmu) jak od zera powstają japońskie pierożki gyoza, a potem… je zjedliśmy. Przygotowywała je dla nas specjalistka z kraju kwitnącej wiśni. Pierożki – nieco inaczej niż zwykło się to robić z polskimi daniami – często podawane są bez żadnych dodatków na talerzu.